W Stanach jest mnóstwo Fast Foodów. W każdym miejscu są potężne hamburgerownie. Większość ludzi, szczególnie w mniejszych miejscowościach, żywi się tam regularnie. Restauracje te są zapełnione od rana do wieczora. Jest to tak pospolite zjawisko, że po tygodniu podróżowania po różnych zakątkach USA zaczęłam się zastanawiać, że może jednak ten rodzaj jedzenia nie jest taki zły i niezdrowy jak mi się wydawało do tej pory.
Do pionu pomogło mi wrócić pewne wspaniałe przysłowie: “Miliony much twierdzą, że gówno jest smaczne, spróbujesz?”
Zdzwiłam się jak mało czasu potrzebuję żeby nasiąknąć otoczeniem. Jak szybko umysł przykleja się do słodkich i wygodnych opcji.
Ludzie którzy nas otaczają są bardzo ważni. Uczymy sie od siebie nawzajem. Wymieniamy się wszystkim, często nawet o tym niewiedząc, nieświadomie. Czerpiemy z innych wiedzę, właściwości, pasje, ale też neurozy, kiepskie nawyki, nałogi.
Czy wiem kto i co mnie otacza?
Czy rozumiem dlaczego?
Czy jest to świadome?
Czy to jest to czego naprawdę chcę?
Czy tu gdzie jestem, to jest tu, gdzie chcę być?
Tam gdzie jestem na TAK zostaję, tam gdzie na NIE zmienię.
Żyję świadomie!





1 odpowiedź jak dotąd ↓
ad // 16.10.2008 @ 9:31 |
Ukłon Koaczuszko…. strasznie to fajne