W Danii lubię to, że rzeczy działają. Jeśli coś można zorganizować lepiej, milej, korzystniej, to się to wydarza.
Obecnie mieszkamy w pobliżu stacji. Przy stacji stoi mała zielona budka, pewnie niegdyś sprzedawano
w niej bilety.
W dobie automatów biletowych okienka w których bilety sprzedawały panie przestały być potrzebne.
Jednak budka taka nie jest zabita dechami i nie straszy podróżnych. Została przerobiona na Cafe.
W środku jest niewiele miejsca, ale wnętrze jest przytulne i klimatyczne, no i mają boską latte.
Rezolutny właściciel/ka Cafe zaaranżował/a również przestrzeń na zewnątrz i przy zejściach na perony stoją stoliki.
Kiedy wchodzisz na stację czujesz zapach dobrej kawy, widzisz ludzi pijących kawę w pięknych filiżankach, zatopionych w gazecie lub rozmowach. Możesz również zamówić kawę na wynos i rozkoszować się nią w pociągu, w drodze itd.
Bardzo to przyjemne.





1 odpowiedź jak dotąd ↓
calinka // 12.09.2008 @ 8:22 |
ale fajne… ze tez ja Cie tam nie odwiedzilam, blad.