Całkiem biało. Już nie pamiętam śnieżyć z tamtego roku, tylko z przed dwóch dni i z przed tygodnia. W ceglaku – odśnieżanie, przynoszenie drewna, odśnieżanie, przynoszenie drewna, wynoszenie popiołu itd. A w ‘międzyczasiu’ Kopenhaga – przedświąteczna, bajkowa. Zimno trzaskało, para z ust buchała, a Glog rozgrzewał i rozbawiał. Gorące pączki, piernikowe serca, gliniane mikołajki i Jingle Bells, Jingle Bells, Jingle all the way! na na na na….
i razem: http://www.links2love.com/christmas_songs_20.htm